05.07.2007
Od naszych kolegów z USA otrzymalismy zdjęcia i wyniki z zawodów F3A i klas pokrewnych (podobnie jak nasz "klub" ale u nich rozgrywane sa zawody w takich klasach na 4 poziomach trudności ).



>>wyniki<<

03.05.2007
W dniach 28-30 kwietnia 2007 członkowie Kadry Narodowej F3A i sędziowie tej klasy spotkali się na zgrupowaniu w Lesznie. W czasie zgrupowania przeprowadziliśmy zajęcia teoretyczne i praktyczne. W sobotni wieczór zajęcia dla sędziów i zawodników przeprowadził kol. Edward Wojciechowski. Była to prezentacja opracowana w oparciu o materiały Boba Skinera z Mistrzostw Świata we Francji dotycząca kryteriów sędziowania i interpretacji przepisów Kodeksu Sportowego FAI. 
Niedzielę poświęciliśmy na loty treningowe wg programów P07 i F07, jak również na loty regulacyjne modeli. W tym czasie sędziowie mieli okazję po raz pierwszy zobaczyć program F-07, który już w tym roku będzie obowiązywał w finale Mistrzostw Polski.
Niedzielny wieczór poświęciliśmy na kilkugodzinną dyskusję o metodach regulacji i oprogramowania modeli F3A. To chyba pierwsza tak otwarta dyskusja pomiędzy zawodnikami, którzy na co dzień ze sobą rywalizują. Doszliśmy wcześniej do wniosku, że tylko pełna wymiana doświadczeń zaowocuje wzrostem poziomu sportowego w F3A i umożliwi nam rywalizacje na arenie międzynarodowej.
W poniedziałek kontynuowaliśmy loty treningowe, ale już w asyście sędziów, którzy mieli okazję podyskutować pomiędzy sobą o zauważonych błędach (co jest niedopuszczalne w czasie zawodów), a także przekazać swoje uwagi zawodnikom. Ustaliliśmy, że taka forma wymiany spostrzeżeń będzie dużo bardziej wartościowa, niż typowe sędziowanie z wpisywaniem punktów. Tym bardziej, że prosto z Leszna jechaliśmy na pierwsze zawody PP do Zielonej Góry.





24
.06.2006
Jeszcze podczas pobytu w Scharding zdecydowaliśmy, że najskuteczniejszym sposobem podniesienia poziomu naszych lotów będą wspólne treningi. Pierwsze takie spotkanie odbyło się zgodnie z planem na naszym lotnisku w Kazimierzu k. Łodzi.
Spotkaliśmy się w składzie: 5 pilotów (Adam Dębowski, Jacek i Piotr Świderek i my), oraz zaproszony przez nas Stefan Gaudyński.
Celem treningu było wzajemne wskazywanie błędów popełnianych w lotach i dyskusja o sposobach ich poprawienia. Po trzech kolejkach lotów w których pracowaliśmy nad poszczególnymi figurami w czwartej kolejce każdy z nas starał się wykonać jak najlepszy program, który był oceniany przez pozostałych.
Impreza udała nam się znakomicie. Dopisała pogoda, humory, a efekt tego dnia spędzonego na lotnisku można porównać z kilkoma tygodniami indywidualnego latania.
Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że „to jest to” czyli właściwa droga do podniesienia kwalifikacji do poziomu umożliwiającego skuteczną rywalizację w Europie.
Oczywiście treningi takie będziemy kontynuować.



 


09.04.2005