Po sprawdzeniu
wszystkich płaszczyzn nośnych przechodzimy do kolejnego etapu to jest
sprawdzenia ich wzajemnego położenia zarówno względem siebie samych jak
i kadłuba.
Po zamontowaniu
skrzydeł i stateczników patrzymy na model z pewnej odległości od tyłu
sprawdzając czy wznios obu połówek skrzydła jest identyczny, oraz czy
jest zachowana symetria montażu płatów względem stateczników. Wszelkie
odchyłki można łatwo skorygować za pomocą podkładek dodanych pod
skrzydło lub statecznik

Kolejny krok to sprawdzenie
modelu w widoku z góry. Zwracamy uwagę na ustawienie statecznika
pionowego w osi kadłuba, po czym przechodzimy do pomiaru ustawienia
skrzydeł i stateczników prostopadle do osi kadłuba. Najprościej można
wykonać to mierząc za pomocą nierozciągliwej nitki odległości pomiędzy
krawędzią spływu na końcówce skrzydła, a krawędzią natarcia na końcówce
statecznika poziomego. O ile odległość ta nie jest taka sama po obu
stronach samolotu trzeba odpowiednio przesunąć skrzydło bądź statecznik
np. powiększając w odpowiednią stronę otwory mocujące płat
Przechodzimy następnie do zdecydowanie najtrudniejszej, ale bardzo
ważnej fazy regulacji jaką jest ustawienie kątów zaklinowania skrzydeł,
stateczników i silnika naszego samolotu.
Pierwszą czynnością
jest zamocowanie ruchomych płaszczyzn sterów (lotki i ster wysokości)
dokładnie w położeniu neutralnym. Najłatwiej można zrobić to za pomocą
kawałków papierowej taśmy klejącej przyklejonej z obu stron pomiędzy
skrzydłem a lotką. Nie nadają się do tego taśmy plastikowe ze względu na
swoją elastyczność.
O ile model ma
skrzydła bądź stateczniki dzielone musimy zacząć od ustawienia ich pod
takim samym kątem.
Bardzo pomocny
może być tu stosunkowo niedrogi przyrząd oparty na zasadzie działania
poziomicy oferowany przez wiele firm modelarskich np.
Graupner lub Multiplex

Pozwala on na
stosunkowo prosty pomiar kątów bez konieczności stosowania prostej
deski będącej bazą pomiarową i wykonywania szeregu obliczeń
zamieniających zmierzone odległości na wartości kątowe zaklinowania
poszczególnych elementów. Przyrząd ten umożliwia poza ustawieniem obu
połówek skrzydła lub statecznika pod tym samym kątem (czego nie
wykonujemy mając w modelu skrzydła bądź statecznik nie dzielone) na
pomiar różnicy kątów skrzydło-statecznik, oraz pomiar kąta zaklinowania
silnika.
Oczywiście można
zmierzyć wszystkie kąty ustawiając model równolegle nad płaską
powierzchnią, mierząc odległości od krawędzi spływów i natarć
poszczególnych płatów i stateczników i obliczając odpowiednie kąty za
pomocą funkcji trygonometrycznych. Sposób ten jest jednak żmudny i mało
dokładny.
Trzeba tu powiedzieć, że wszelkie różnice w kątach zaklinowania płatów i
stateczników po obu stronach samolotu dają trudne do wyłapania zejścia
modelu z kierunku wykonywania figury, często przypisywane oddziaływaniu
wiatru lub błędom pilota. Dlatego warto poświęcić kilka wieczorów na
naprawdę dokładne pomiary i regulacje co znakomicie uprości później
naukę pilotażu. Ostateczną regulację kątów można przeprowadzić dopiero w
czasie prób i wtedy często okazuje się, że odchodzimy od idealnie
symetrycznego układu, ale jest to już „wyższa szkoła jazdy” mająca na
celu skompensowanie wpływu momentu obrotowego silnika, skręcenia
strumienia zaśmigłowego czy pewnych niedociągnięć w wykonaniu modelu.
Jednak zawsze punktem wyjścia powinien być układ gdzie zachowane są
wszelkie reguły symetrii i który dla większości modeli treningowych
pozostaje układem docelowym.
Mając ustawione oba płaty i obie połówki statecznika pod tym samym kątem
możemy przejść do pomiaru różnicy kątów skrzydło statecznik. Wartość jej
jest różna dla różnych modeli i wynosi od 0 do kilku stopni w zależności
od układu samolotu (górnopłat, średniopłat itd.) i stosowanych profili.
O ile nasz samolot budowany był z planów wartość kątów zaklinowania
jest tam prawdopodobnie podana. W konstrukcjach wykonanych z zestawów
jest ona często narzucona poprzez kształt elementów konstrukcyjnych, tym
niemniej i tu warto ją zmierzyć gdyż nie zawsze dobrana jest optymalnie.
Nie
mając danych dotyczących konkretnego modelu należy oprzeć się na
wartościach przybliżonych, i tak dla układu z symetrycznym profilem
skrzydła i skrzydłem zamocowanym w okolicy osi kadłuba będzie to kąt ok.
0°,
dla górnopłata z profilem płasko wypukłym ok. 3°.
Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że dla wytworzenia siły nośnej ważna
jest tylko różnica pomiędzy kątem zaklinowania skrzydeł i statecznika, a
nie ich ustawienie względem poziomej osi kadłuba. Ustawienie to ma
natomiast wpływ na położenie kadłuba w czasie lotu, a co za tym idzie na
jego opór czołowy. Dlatego proponuje przyjęcie rozwiązania w którym
skrzydło ustawione jest równolegle do poziomej osi kadłuba natomiast
niezbędną różnicę kątów natarcia uzyskamy poprzez zmianę położenia
statecznika poziomego. Wtedy położenie osi kadłuba i skrzydła
przyjmujemy umownie jako kąt 0°
i od niego odmierzamy wszystkie inne ustawienia. Mając kadłub, skrzydło
i stateczniki ustawione wg powyższych wskazówek należy przejść do
kontroli kąta ustawienia silnika. Dobór właściwego wychylenia silnika
możliwy jest tylko podczas prób w locie, wstępnie należy przyjąć wartość
pochylenia osi ciągu w dół od 0 do 3°
w zależności od układu samolotu (większe wartości dla górnopłatów) i 1
do 4°
w prawo (patrząc na samolot z góry) w zależności od mocy silnika (tym
więcej im mocniejszy silnik). Pomiar kąta ustawienia silnika znakomicie
ułatwia prosta beleczka (wykonana np. z odcinka profilu aluminiowego)
przykręcona do wału silnika zamiast śmigła.
Ustawienie kątów zaklinowania silnika kończy cykl regulacji kątów.
Czynność tę
rozpoczynamy od przyjrzenia się wszystkim dźwigniom i popychaczom użytym
w naszym samolocie. Po pierwsze sprawdzamy czy dźwignie na obu lotkach i
obu połówkach steru wysokości są wklejone tak samo, oraz czy jest
zachowana ta sama odległość pomiędzy osią obrotu (osią zawiasu) steru, a
punktem zamocowania popychacza do dźwigni. Również na dźwigniach serw
użytych do napędu tych samych sterów (napęd osobnym serwem każdej lotki
lub połówki steru wysokości) musimy korzystać z tych samych otworów.
Trzeba tu dodać
kilka słów na temat długości dźwigni zarówno na sterze jak i na serwie.
Standardowe serwo przy pełnym wychyleniu drążka sterowego w nadajniku
wychyla się o kąt ok. 2X40°.
Chcąc uzyskać kąt wychylenia steru np. 25°
musimy tak dobrać długość dźwigni, aby był pomiędzy nimi zachowany
warunek:
Długość dźwigni
steru / długość dźwigni serwa = 40/25
Co oznacza, że dla
dźwigni serwa o długości 15 mm długość dźwigni steru wyniesie
40/25*15=24 mm
Pamiętać trzeba o
tym, że długość dźwigni steru mierzymy zawsze pomiędzy osią jego
obrotu, a punktem mocowania popychacza. Takie dobranie długości
dźwigni pozwala wykorzystać pełny zakres ruchu serwa, a co za tym idzie
jego maksymalny udźwig, oraz powoduje minimalne obciążenie mechanizmu
siłami powstającymi na sterze w czasie lotu. Dlatego wszelkie korekty
maksymalnych wychyleń serw w nadajniku (o ile nasz nadajnik posiada
takie funkcje) mają znaczenie drugorzędne i powinny być stosowane przy
dokładnej regulacji modelu podczas pierwszych lotów, nie zastępują one
jednak właściwego doboru długości dźwigni.
Następnym elementem
któremu trzeba poświęcić chwilę uwagi są popychacze, obojętne jaki ich
rodzaj mamy zastosowany (sztywne, bowdeny czy też linki).
Po pierwsze
sprawdzamy ich sztywność- delikatnie wychylamy ster w pełnym zakresie
palcami obserwując zachowanie popychacza. O ile w czasie ruchu steru
dźwignia serwa obraca się o analogiczny kąt wszystko jest w porządku.
Jeżeli natomiast serwo stoi, a następuje jedynie wygięcie popychacza to
znaczy, że jego sztywność jest zbyt mała lub jest on nieprawidłowo
zamocowany (dotyczy napędów cięgłami Bowdena). Sytuacja ta jest
niedopuszczalna, gdyż w czasie lotu kiedy ster obciążony jest siłami
aerodynamicznymi serwo nie będzie miało możliwości wychylenia go.
Drugi ważny element
napędu sterów to brak luzów we wszystkich połączeniach przy zachowaniu
łatwości ich obracania. Układ idealny powinien działać bardzo lekko przy
praktycznie niewyczuwalnych luzach (oprócz fabrycznego luzu na dźwigni
serwa, który zależy od jego jakości i stopnia zużycia).
Długość popychaczy
powinna być dobrana tak, aby przy neutralnym położeniu steru dźwignia
serwa pozostawała w pozycji zbliżonej do prostopadłej do popychacza
–pozwala to na uzyskanie symetrycznych wychyleń steru.
Na koniec kilka
uwag na temat właściwych kątów wychylenia poszczególnych sterów. Nie
można tu wprawdzie podać jakiś wartości uniwersalnych, gdyż zależą one
od wielu czynników (powierzchnia steru, jego usytuowanie czy ramię
działania). Najlepiej oprzeć się tu na danych dostarczanych w instrukcji
lub planie naszego modelu.
Dla porównania
można podać, że dla większości modeli akrobacyjnych wychylenia te to
ok.15- 20°
dla lotek, 10-12°
dla steru wysokości i ok. 35-45°
dla steru kierunku. Trzeba pamiętać tu o tym, że na tym etapie dobieramy
jedynie wstępne wartości wychyleń, umożliwiające nam wykonanie
pierwszych lotów. Wartości ostateczne zostaną ustalone w czasie oblotu
modelu.
Sprawdzenie
położenia środka ciężkości modelu to jedna z najważniejszych czynności,
które należy bezwzględnie wykonać przed pierwszym startem. Od właściwego
wyważenia modelu zależy nie tylko jego sterowność, ale wręcz możliwość
kontynuowania lotu.
Po
pierwsze musimy określić jego właściwe położenie. Najprostsza sytuacja
jest wtedy, gdy jest ono określone jest na planie lub w instrukcji
naszego modelu. Wtedy pozostaje nam sprawdzenie stanu faktycznego
poprzez podparcie w pełni wyposażonego, ale nie zatankowanego modelu w
określonym miejscu i obserwacja położenia kadłuba. O ile nie jest ono
poziome to należy w pierwszym rzędzie starać się odpowiednio poprzesuwać
elementy wyposażenia (np. zasilanie), a dopiero jeśli to okaże się
niewystarczające to trzeba użyć dodatkowych ciężarków ołowianych,
pamiętając o starannym ich zamocowaniu. Bardzo wygodne okazują się tu
ciężarki stosowane przez wulkanizatorów do wyważania aluminiowych felg
samochodowych. Są one stopniowane co 5 lub 10g i wyposażone w mocującą
taśmę samoprzylepną.
O
ile nie znamy prawidłowego położenia środka ciężkości dla naszego modelu
musimy je wstępnie oszacować. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można
założyć, że będzie się ono znajdować w odległości 25% średniej cięciwy
geometrycznej skrzydła licząc od krawędzi natarcia dla samolotów z
profilami płasko wypukłymi i krótkim ramieniem usterzenia poziomego do
33% dla profili symetrycznych i długiego ramienia usterzenia
Ważne jest by środek ciężkości wyznaczać na średniej geometrycznej
cięciwie skrzydła (czyli jeżeli jest to skrzydło trapezowe o cięciwie
przy kadłubie 300mm, a na końcówce 200mm, musimy znaleźć takie jego
miejsce gdzie ma średnią cięciwę czyli 250mm i na niej dopiero odznaczyć
położenie środka ciężkości np.30% od przodu).
Wpływ położenia środka ciężkości na zachowanie modelu najprościej można
przedstawić w następujący sposób: Położenie bliżej krawędzi natarcia
powoduje uzyskanie stabilnego lotu, ale model słabo reaguje na ster
wysokości, mogą też wystąpić problemy z wykonaniem niektórych figur
akrobacji jak np. korkociąg. Położenie tylne powoduje to, że model staje
się bardziej nerwowy, a przy dalszym jego przesuwaniu do tyłu
kontynuowanie lotu może stać się niemożliwe.
Ostateczne położenie środka ciężkości i tak dobiera się w trakcie
pierwszych lotów, jednak wstępnie musi być ono ustawione wcześniej, żeby
bezpieczny oblot modelu był możliwy.
W modelu
przeznaczonym do nauki akrobacji nie jest wymagana specjalna instalacja
paliwowa wyposażona w pompę bądź reduktor ciśnienia paliwa. Pod
warunkiem umieszczenia zbiornika paliwa bezpośrednio za wręgą silnika w
zupełności wystarczy zwykła instalacja w której zbiornik paliwa znajduje
się pod ciśnieniem pobieranym z tłumika wydechu. Należy tylko sprawdzić
jej całkowitą szczelność, oraz czystość.
Bardzo często
popełnianym błędem jest zastosowanie zbyt długiego ssącego wężyka
wewnątrz zbiornika. Musi być on tak dobrany, żeby ciężarek znajdujący
się na końcu nie mógł oprzeć się o tylną ściankę zbiornika. Nieodzownym
warunkiem poprawnego działania układu paliwowego jest zastosowanie
dobrego filtra paliwa.
Aby ustrzec się
przykrych niespodzianek w czasie lotu warto dokładnie przyjrzeć się
wszystkim wtyczkom, przewodom i włącznikom stosowanym w modelu. Dobrze
byłoby również sprawdzić pojemność akumulatorów odbiornika, a
przynajmniej wyposażyć model we wskaźnik ich napięcia.
Po całkowitym
zmontowaniu modelu i włączeniu nadajnika należy sprawdzić czy wszystkie
funkcje sterowania przypisane są odpowiednim drążkom nadajnika, oraz czy
stery działają we właściwą stronę. Jeszcze raz sprawdzamy kąty
wychylenia poszczególnych sterów, oraz zakres otwarcia przepustnicy przy
ruchu drążka gazu. Jeżeli nasz nadajnik wyposażony jest w funkcje „dual
rate” pozwalającą zmniejszyć wychylenia sterów w czasie lotu to warto
zaprogramować ją tak by przełączając jeden wyłącznik można było
zmniejszyć wychylenia wszystkich sterów do 65-75%. Może się okazać to
potrzebne jeśli w czasie pierwszego lotu nasz model okaże się zbyt
nerwowy. Przy nadajnikach umożliwiających uzyskanie nieliniowej
charakterystyki sterów –funkcja „expo” ustawiamy wstępnie wartość –60%
dla dużych wychyleń i –40% dla wychyleń zmniejszonych za pomocą funkcji
„dual rate”. Powoduje to, że model w zakresie małych wychyleń drążków
będzie zachowywał się dużo spokojniej nie tracąc swojej zwrotności przy
ich maksymalnych ruchach.
Po wykonaniu
czynności opisanych powyżej, sprawdzeniu zasięgu działania nadajnika
oraz naładowaniu zasilania możemy wybrać się na lotnisko, gdzie zajmiemy
się regulacją silnika i wykonaniem pierwszych lotów mających na celu
dokładne ustalenie parametrów, które wstępnie ustawiliśmy podczas testów
naziemnych.
Silnik przed pierwszym lotem powinien zostać
wstępnie dotarty. Najlepiej zrobić to poza modelem, ale przy dobrze
wykonanych współczesnych silnikach wystarczy, aby silnik przepracował
przed pierwszym startem 15-30 min. nawet wbudowany w modelu. Ważne jest
aby w tym czasie silnik pracował na dobrym oleju. Jego zawartość w
paliwie musi wynosić min 20%. Regulacja gaźnika musi być bardzo bogata.
Dobrym sposobem docierania jest praca silnika przy pełnym otwarciu
przepustnicy, ale przy tak bardzo wykręconej iglicy, że silnik pracuje
na średnich obrotach, przy charakterystycznym dźwięku „jak gdyby był to
silnik czterosuwowy”.
Wtedy na przemian
powoli wkręcamy i wykręcamy iglicę przechodząc z pracy „czterosuwowej”
do „dwusuwowej” i odwrotnie. Po przepracowaniu kilkunastu minut, możemy
zubożyć regulację gaźnika, aż do osiągnięcia przez silnik maksymalnych
obrotów, a następnie wykręcić iglicę o ¼-1/8 obrotu.
Druga iglica
znajdująca się wewnątrz przepustnicy służy do ustawienia składu
mieszanki podczas dodawania gazu. Najczęściej jest właściwie ustawiona
fabrycznie, jeśli jednak silnik dławi się podczas dodawania gazu, lub
gaśnie można ją doregulować.
W pierwszych lotach
ważne jest, żeby nie wykorzystywać przez dłuższy czas pełnej mocy
silnika i pozwolić mu się spokojnie dotrzeć.
Przed lotem ważne
jest jeszcze ustawienie małych obrotów silnika. Za pomocą ograniczenia
wychylenia serwa ustawiamy stabilne, ale nie za wysokie małe obroty.
Silnik musi dać się zgasić po przesunięciu trymera w dół.
Zbyt wysokie małe
obroty spowodują kłopoty z lądowaniem, ponieważ silnik „ciągnąc” będzie
je wydłużał lub nawet uniemożliwiał. O ile model ma małe obciążenie
powierzchni nośnej, silnik można gasić przed lądowaniem.
Podczas pierwszego lotu musimy przeprowadzić
trymowanie modelu i sprawdzić wielkości wychyleń sterów.
Po starcie, który
wykonujemy przy włączonych „małych” wychyleniach sterów, o ile nie
dzieje się nic nadzwyczajnego wykonujemy szereg prostych przelotów na
wysokości 50-100m. Najlepiej oblot przeprowadzać przy bezwietrznej
pogodzie. Jeżeli jednak jest wiatr przeloty wykonujemy dokładnie w jego
kierunku.
Po pierwsze
trymujemy lotki i ster wysokości, tak by model leciał poziomo i nie
przechylał się na żadne ze skrzydeł. Steru kierunku o ile wstępnie
został ustawiony idealnie prosto, na tym etapie nie musimy trymować.
Następnie
sprawdzamy reakcje modelu na wychylenia sterów (cały czas na małych
wychyleniach). Pełne wychylenie lotek powinno powodować wykonanie beczki
o takiej szybkości obrotu, żebyśmy byli w stanie ją zatrzymać w dowolnym
momencie. Pełne wychylenie steru wysokości powinno powodować wykonanie
pętli o średnicy ok. 20m. O ile czujemy się na siłach, warto wykonać
kilka przelotów lecąc „na plecach”. Należy wtedy zapamiętać o ile musimy
oddać ster wysokości, aby model leciał poziomo.
Po wylądowaniu
sprawdzamy jak ustawione są trymery. O ile lotki są wychylone,
powinniśmy sprawdzić, czy model jest dobrze wyważony poprzecznie. Może
się zdarzyć że jedna połówka skrzydła lub statecznika jest cięższa.
Wychylenie to może być również skutkiem niesymetrycznego wykonania
modelu. Jeśli wychylenie lotek nie jest zbyt duże, możemy je pozostawić,
zapamiętując ustawienie trymera. Przy skrzydłach dzielonych z regulacją
można je minimalnie przestawić względem siebie. Można również dodać mały
ciężarek na końcówce właściwego płata. Położenie steru wysokości mówi
nam o wymaganej i rzeczywistej różnicy kątów zaklinowania skrzydło
statecznik. O ile ster wysokości wychylony jest do góry, różnica ta jest
zbyt duża i trzeba podnieść krawędź natarcia statecznika do góry, o ile
do dołu to sytuacja jest odwrotna.
Przed następnym
lotem wprowadzamy potrzebne zmiany, startujemy i sprawdzamy wszystko od
nowa.
Docelowo musimy
doprowadzić do sytuacji w której model będzie leciał prosto ze sterami w
położeniach neutralnych.
W czasie tych prób
możemy wprowadzić korekty wychyleń sterów o ile są niezbędne.
Bardzo ważną
informacją jest zachowanie modelu w locie „na plecach”. O ile potrzeba
dużego wychylenia steru wysokości w dół, aby model leciał poziomo
najprawdopodobniej środek ciężkości trzeba przesunąć do tyłu, jeśli
model leci „na plecach” bez podpierania sterem, środek ciężkości
przesuwamy do przodu.
Warto jeszcze
sprawdzić jak model zachowuje się w pionowym nurkowaniu. Lecimy wysoko
mając model bokiem do siebie, stojąc tak by wiatr mieć w twarz lub w
plecy. Zamykamy gaz i wprowadzamy model w pionowe nurkowanie. Nie
dotykamy drążków i obserwujemy tor lotu modelu. Jeśli jest pionowy to
o.k. Jeżeli model odchodzi w kierunku kabiny to ma zbyt przedni środek
ciężkości, jeśli do podwozia to zbyt tylny.
Po każdej zmianie
położenia środka ciężkości wszystkie testy trymowania wykonujemy od
początku.
Trzeba tu
powiedzieć, że regulacja modelu akrobacyjnego to długotrwały proces
wymagający wykonania wielu lotów, częstego powtarzania testów już
wykonanych. Przy wyczynowym modelu trwa to często kilka tygodni, a tak
naprawdę nie kończy się nigdy, gdyż zawsze znajdzie się coś co można
poprawić.
O ile nasz model przeszedł pozytywnie przez
pierwsze testy, należy zająć się ustawieniem kątów zaklinowania silnika.
Stajemy tak by mieć wiatr w plecy, lecimy modelem „od siebie” i
wprowadzamy go w pionowe wznoszenie obserwując jego tor lotu. Powinien
być idealnie pionowy. O ile w miarę spadku prędkości model skręca w
prawo lub lewo, tak trymujemy ster kierunku, żeby tendencje tę
skompensować. O ile po wylądowaniu ster kierunku wychylony jest w prawo,
to silnik ma za małe odchylenie w prawo i trzeba je zwiększyć, jeśli w
lewo to odwrotnie. Wychylenie silnika w prawo musi być tak dobrane, aby
przy nie wychylonym sterze kierunku model wznosił się idealnie prosto.
Wychylenie silnika w dół ustawiamy obserwując tor
lotu modelu patrząc z boku, przy pionowym wznoszeniu na pełnym gazie.
Test ten wykonujemy lecąc bokiem do siebie, stojąc tak by wiatr mieć w
twarz lub w plecy.
O ile model schodzi do kabiny, trzeba silnik
przestawić bardziej w dół, o ile do podwozia, odwrotnie.
Teraz pozostają nam do ustawienia „duże”
wychylenia sterów. Są one używane bardzo rzadko. Maksymalne wychylenie
steru kierunku wykorzystujemy w przewrocie i tak powinny być ustawione,
by model wykonywał ładny, ciasny przewrót. Generalnie dla steru kierunku
można śmiało stosować jedne, maksymalne wychylenia.
O ile przy kontrowaniu bocznego wiatru ster
wydaje się za czuły można zwiększyć wstępnie ustawioną wartość expo.
Maksymalne wychylenia lotek używane są tylko przy beczkach
autorotacyjnych. O ile nie zamierzamy ich na razie wykonywać nie będą
nam potrzebne. Bardzo ważne jest ustawienie właściwych „dużych” wychyleń
steru wysokości, gdyż od nich i od steru kierunku zależy to jak model
będzie wykonywał korkociąg.
Dla modelu mającego wykonywać podstawową
akrobację np. program F3A Klub, można ustawić jedne „małe” wychylenia
lotek, „duże wychylenia” steru kierunku. Natomiast wychylenia steru
wysokości należy przełączać z małych na duże przed korkociągiem.
Na tym etapie można zakończyć podstawowe testy
modelu akrobacyjnego. Modelem tak wyregulowanym można śmiało uczyć się
akrobacji i startować w zawodach F3A Klub. Regulacja ta jest podstawą do
dalszych ustawień wykonywanych dla wyczynowych modeli F3A.
Najważniejsze jest to by opisane tu testy
przeprowadzać po kolei, sprawdzać je wielokrotnie, a w przypadku
wprowadzania zmian cofać się do poprzednich testów.