Schärding
Po kilku imprezach rozegranych w Polsce przyszedł czas na pierwszą w tym sezonie konfrontacje na arenie międzynarodowej. Nasza ekipa w składzie: Jacek i Piotr Świderek, Adam Dębowski, Jan Żywiec i my (Piotr i Krzysiek) wybraliśmy się na międzynarodowe zawody FAI do Schärding w Austrii.
Dla Adama i Janka był to pierwszy start międzynarodowy.
Małym zaskoczeniem dla nas była bardzo mocna obsada zawodów. W porównaniu z zeszłym rokiem zgłosiło się dużo więcej zawodników. Wśród nich wielu z czołówki światowej.
Przy bardzo dobrej pogodzie rozegraliśmy trzy kolejki lotów, dwie w sobotę i trzecią w niedzielę. Były to pierwsze zawody na których obserwowaliśmy loty czołowych zawodników wg programu P-07. Okazało się, że w tym sezonie preferowany jest trochę bardziej dynamiczny styl latania z wyraźnie zaznaczonymi akcentami i momentami rozpoczęcia i zakończenia danej figury.
Walka o miejsca na podium rozegrała się pomiędzy zawodnikami niemieckimi (Markus Wissinger, Günther Ulsamer), austriackimi (Markus Zeiner, Gerhard Mayr) i szwajcarem Patrickiem Drackiem, latającym naszym „Prestige”.
Z rywalizacji tej zwycięsko wyszedł Markus Wissinger.
Co do naszych startów, to wyraźnie było widać zdenerwowanie debiutantów (Adam i Janek), którzy polecieli poniżej swoich możliwości. Jacek i Piotr walczyli z całkowicie nowym sprzętem (modele, aparatury i wydechy). Ich start potwierdza opinię, że po tak gruntownych zmianach potrzebne jest kilka miesięcy na regulacje i zmianę przyzwyczajeń.
Krzysiek i ja polecieliśmy wszystkie loty na zbliżonym poziomie co pozwoliło nam zająć odpowiednio 19 i 21 pozycję.
Bardzo ciekawym materiałem do analiz są dla nas punkty za poszczególne figury. Wiemy nad czym mamy pracować. Myślę, że po wprowadzeniu drobnych poprawek, przy tej obsadzie są dla nas osiągalne miejsca na poziomie 12-15.
Mam nadzieję, że start ten będzie dla nas dobrą szkołą przed zbliżającymi się zawodami w Liechtensteinie i Mistrzostwami Europy.